Patrol w terenieBlotne zabawyQuad konta patrol4x4

WebHostingLab.org

Error
  • JUser: :_load: Unable to load user with ID: 504
INOrajdy4x4.pl - Samochodowe rajdy terenowe 4x4 Inowrocław - Aktualności
Aktualności

Aktualności (29)

Friday, 24 July 2015 11:37

ZŁOMBOL 2015

Written by

O wyjeździe

Katowice – PASSO DELLO STELVIO 2757m n.p.m, królowa Alp”

ALPINE EDITION

Czechy, Szwajcaria, Liechtenstein, Austria, Włochy

9. edycja

Start: 15.08.2015

Meta: 18.08.2015

 

To wyjątkowo trudna edycja! Mimo dystansu, który jest krótszy od dotychczas pokonywanych, oczekujemy olbrzymich wyzwań, szczególnie wobec sprzętu. Spędzimy dwa pełne dni na najtrudniejszych trasach i przełęczach w Europie. Po zwiedzeniu Wiednia, pływaniu w pięknym jeziorze Bodeńskim i przejechaniu Liechtensteinu czekają na nas dwa pokręcone dni na alpejskich drogach! Po drodze będziemy nocowali nad najgłębszym jeziorem Alp, Lago di Como. Będziemy mieli dość zjazdów, podjazdów, przegrzanych silników oraz hamulców, ale nie niesamowitych widoków. Będziemy spoceni od redukowania biegów do jedynki....a to dopiero początek, bo na finał 9. edycji czeka na nas królowa wszystkich przełęczy, również zwana królowa Alp....przełęcz Passo del Stelvio!

Jadąc od strony Bormio to 21,5 kilometra podjazdu przy średnim nachyleniu 7,1%. 1533 metrów różnicy wysokości. Słowami Jeremiego Clarksona z Top Gear mówiąc..."najlepsza na świecie droga do jazdy samochodem" 

A jeszcze na nas czeka zjazd.....24,3 kilometrów 48 zakrętów oraz rekordowe 1800 metrów różnicy wysokości.

Nie wiemy ile przerw techniczno-chłodzących nas czeka na tych 46 kilometrach ale obawiam się, że może to potrwać :-)

Link na trasę poglądową!

Czego możecie oczekiwać:

-Serpentyn, jezior, przełęczy, podjazdów, zjazdów i niesamowitych widoków

-Przejazdu przez Czechy, Austrie, Szwajcarie, Liechtenstein i Włochy

-Zwiedzania Wiednia, jeziora Bodeńskiego, Davos, najgłębszego jeziora Alp „Lago di Como” no i oczywiście przejazdu królową Alp i wszystkich przełęczy, PASSO DELLO STELVIO

-Rozmaitych awarii, załamań nerwowych, napraw oraz nieudanych napraw, przegrzanych silników i nie tylko

-Problemów na szwajcarskiej granicy :-)

-Złombolowej integracji

Czego NIE możecie oczekiwać:

Pomocy mechaników

Pomocy Assistance

Call Center

Usług Lawety

Pomocy psychologa

Części zamiennych

Wodzireja

Niańczenia

Rozpatrywania skarg i zażaleń

Demokracji

Wygodnych noclegów ani dobrej pogody!

 

Złombol nigdy nie dotarł tak wysoko!!

Będzie extremalnie!

Będą zagotowane silniki!

Będzie wielki wyczyn!

Nie będzie pomocy!

Będzie wielka przygoda! 

Złombol – the real gamble!

 

Informacje o Złombolu

Złombol, to extremalna wyprawa samochodami komunistycznej produkcji lub konstrukcji. Celem jest zbieranie pieniędzy na zakup rzeczy dla dzieci ze Śląskich domów dziecka. Wartość zakupu pojazdów, nie licząc napraw przygotowawczych, to orientacyjnie 1000 zł. Dotychczasowe trasy prowadziły z Katowic do Monaco, na arktyczne koło podbiegunowe, do Azji, do słynnego Loch Ness, do Archaia Olympia w Grecji, na NORDKAP i do imprezowej stolicy Lloret de Mar aby pokazać, że mimo wszystkich obaw da się dojechać takimi "złomami" do wyznaczonego celu. Trasy były bardzo ciężkie: Alpy z bardzo stromymi podjazdami, serpentyny, duże odległości, pustki skandynawskie, łosie, mróz i upały, dziurawe drogi w Bułgarii, chaos w Stambule, nieskończone zachodnie autostrady, szkockie Highlands i niezapomniany legendarny przejazd przez Albanię. Trzeba mieć świadomość, że Złombol nie jest zorganizowaną wycieczką zadbanych Youngtimerów. Złombol, to nie są wakacje w komfortowym hotelu z katalogu Waszego zaufanego biura podróży. Złombol jest ekstremalną wyprawą bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony organizatorów! (to naprawdę nie jest tylko chwyt marketingowy!!) Nie ma mechaników, nie ma assistance, nie ma lawety, nie ma psychologa, nie ma części, sprzęt, którym jedziemy, jest stary i zmęczony! Nie zapewniamy wodzireja, niańczenia, rozpatrywania skarg i zażaleń, demokracji, wygodnych noclegów ani dobrej pogody! Nikt wcześniej nie sprawdza trasy ani miejsc noclegów! Nie znajdziecie informacji o aktualnym Złombolu ani na Tripadvisor, ani w przewodnikach Pascal! Wyjazd to duża niewiadoma! Od uczestników bezwzględnie wymagamy samodzielności wyprawowej! Istnieje ryzyko (nie małe!!), że w razie poważnej awarii będziecie musieli utylizować wasz pojazd po drodze i wracać w inny sposób do Polski! Jest tak, bo Złombol polega na tym, aby zrobić coś wyjątkowego, ekstremalnego! Jest to wielki wyczyn! Jeżeli dalej jesteście zainteresowani, aby do nas dołączyć, to przeczytajcie, w jaki sposób zbieramy pieniądze dla dzieci i jak wygląda wyjazd: Zbieramy na dzieci, udostępniając darczyńcom powierzchnie reklamowe na naszych samochodach. Darczyńcy umieszczają swoje logo firmowe lub zdjęcia i inne wymysły na naszych bolidach, wpłacając pieniądze na konto akcji. Z tych wpłaconych środków100%!! jest wykorzystane na prezenty dla dzieci z domów dziecka!   

Doszliśmy do kolejnej przeszkody dla naszych uczestników: Całość wyjazdu musicie opłacać we własnym zakresie. To jest zakup auta, przygotowanie auta do wyjazdu, paliwo, noclegi, opłaty za autostrady, promy, naprawy po drodze, lawety, naklejki! Całość wpłaconych pieniędzy na konto fundacji idzie na dzieci....nie ma jakiegokolwiek finansowego wsparcia dla uczestników (ani dla organizacji Złombolu)! Dalej zainteresowani?   

Wyjazd wygląda tak, że są ustalone punkty noclegowe, w których się spotykamy. NIE są one sprawdzone i bywają różnego rodzaju utrudnienia jak na przykład brak istnienia danego miejsca noclegowego jak stało się w Rumunii lub 1! ubikacja dla 400 osób jak w Loch Ness. Trasę odbywacie we własnym zakresie, nie jedziemy cały czas w jednym konwoju! Zalecamy CB Radio, aby ułatwić komunikacje z innymi uczestnikami i zmniejszyć koszty roamingu!  

Zapraszamy również na forum, gdzie możecie porozmawiać z innymi uczestnikami zainteresowanymi. 

 

Chcesz pomóc dzieciom?

Fundacja Nasz Śląsk im. gen. JerzegoZiętka z siedzibą w Chorzowie przy ul. Łani 1

Prezes Zarządu: Roman Łuczak
KRS 0000198194, NIP 954-246-81-70

Konto 72 1050 1214 1000 0023 2153 3859 (to jest subkonto Złombol)
Tytuł: Złombol  (Ważne!)

Sunday, 14 June 2015 15:36

Zapraszamy na Mud Party 2015

Written by

Mud Party 3-5 lipca Jelenia Góra. Zapraszamy.
Harmonogram, zapisy, lista uczestników itp: http://www.jeep-survival.pl/mud-party...
Bieżące informacje: https://www.facebook.com/events/15424...

Wednesday, 03 June 2015 20:37

II Edycja Polskiej Ligi Terenowej w Dusznie

Written by

Czołem! Z dnia na dzień coraz więcej odwiedzin, także trzebaby zadbać troszeczkę o świeże aktualności ;) 5-6 Czerwca rusza II Edycja Polskie Ligi Terenowej, która obędzie się w Dusznie. Więcej informacj znajdziecie na plakacie załączonym poniżej ;) Do zobaczenia! Ja będę, a Wy?

Saturday, 21 March 2015 08:16

Pierwsza Liga - startuje Polska Liga Terenowa

Written by

Witajcie kochani! Na wstępnie chcielibyśmy Was wszystkich przeprosić za mały przestój z naszą stroną. Mieliśmy mały problem z nierzetelnym usługodawcą, lecz już wszystko jest i będzie wporządku. 
 

Cztery różne rajdy, czterech różnych organizatorów, cztery różne zakątki Polski, a to wszystko ujęte w jedną ramkę – tak prezentuje się Polska Liga Terenowa. To zupełnie nowy projekt, który zrodził się w głowach kilku organizatorów, którzy postanowili się zjednoczyć pod wspólnym szyldem. Po co? – Bo nie ma czegoś takiego – krótko odpowiada Robert „Leon” Dalewski, jeden z pomysłodawców PLT. Faktycznie, są w Polsce różne cykle rajdowe, ale zwykle łączy je jeden organizator. A tu skrzyknęło się ich kilku.

Robert „Leon” Dalewski, Jacek „Putin” Półtorak ,Zbigniew „Zbyszko” Gaik, Andrzej „Siojo” Wójcik, Mariusz „Jenot” Kaźmierczak – te nazwiska w środowisku offroadowym są znane i lubiane. Od lat ci panowie organizują cieszące się popularnością rajdy. I to właśnie oni są gwarantami tego, że Polska Liga Terenowa będzie składać się z imprez na najwyższym poziomie. – Chcemy, by Liga była czymś na kształt Mistrzostw Polski. Rywalizacja w całym cyklu będzie z pewnością bardziej emocjonująca niż na pojedynczych rajdach, gdyż wszyscy uczestnicy będą dodatkowo ujmowani w klasyfikacji rocznej. Przekonamy się, kto jest najlepszym offroadowcem w Polsce – śmieje się Robert Dalewski. Śmieje, bo rywalizacja jest niejako pretekstem do realizacji nadrzędnego celu Polskiej Ligi Terenowej – integracji. Wielu offroadowców jest bowiem skupionych wokół konkretnych rajdów, organizatorów czy terenów. Pomysłodawcy Ligi, łącząc swoje imprezy w jeden cykl, chcą natomiast ich „wymieszać” i zintegrować.

Premierowy sezon Polskiej Ligi Terenowej rusza już w kwietniu. Pierwsza edycja, którą zaplanowano na termin 10.-11.04., rozegrana będzie na Mazowszu. Bazą rajdu będzie Trojanów, w okolicach którego organizatorzy wyszukali zupełnie „dziewicze” rajdowo tereny. Uczestnicy zakosztują tam wyjątkowo „sytych” bagien, niemal pionowych trawersów, a także jazdy urokliwymi wąwozami, których dna przecinają rzeczki. Lokalizacja 1. edycji Polskiej Ligi Terenowej w centralnej Polsce ma zaś zachęcić uczestników z całego kraju do udziału w tym rajdzie. Organizatorzy liczą też na to, że zasmakowawszy rywalizacji ligowej chętnie wystartują oni także w kolejnych edycjach. A następna okazja będzie już niecałe 2 miesiące później. W dniach 5.-6.06. odbędzie się 2. edycja Polskiej Ligi Terenowej. Tym razem gościny offroadowcom udzieli Duszno (Mogilno), położone na skraju województw kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego. Tutaj na ligowiczów czekają tereny znane z rajdów organizowanych przez klub „Mordor”, odbywały się tu również 2 edycje Poland Trophy i Puchar Polski ATV. Dwie z duszniańskich standardowych prób – „Rzeźnia” i „Sołtys” już niemal obrosły legendą, natomiast uczestnikom Polskiej Ligi Terenowej zagwarantują solidny zastrzyk adrenaliny, a przede wszystkim mnóstwo dobrej zabawy. Na tyle dobrej, że organizatorzy po tym rajdzie dają ligowiczom aż 3 miesiące wolnego na doprowadzenie aut i siebie do stanu używalności. Dopiero po wakacjach, a konkretnie w terminie 25.-26.09., rozegrana będzie 3. edycja PLT. Miejscem tej potyczki będzie kolejne z miejsc, które na stałe wpisały się już w offroadową mapę Polski – to poligon w Biedrusku pod Poznaniem. Poligony są doskonałymi terenami do rajdów, gdyż są rozległe i pełne niespodzianek. Ten w Biedrusku natomiast jest na tyle atrakcyjny, że również organizatorzy kultowego, międzynarodowego rajdu Breslau-Poland zaplanowali tu część trasy. Uczestnicy Polskiej Ligi Terenowej, którzy pojawią się tu prawie 3 miesiące po tej imprezie, będą się więc zmagać z terenem nieco „przeoranym” przez stawkę zawodników Breslau Rally. Po tym niełatwym starciu już tylko niecały miesiąc będzie ich dzielił od finałowej rozgrywki PLT, która odbędzie się w dniach 23.-24.10. w okolicach Jeleniej Góry. Tereny, na których będzie się rozgrywała ostatnia, 4. edycja Ligi, znane są licznemu gronu ofroadowców bawiących się co roku na „Mud Party”. Ligowicze zmierzą się tutaj z obszarami kopalnianymi (dużo technicznej jazdy) i bagnami, a późnojesienna aura niemal gwarantuje, że błota będzie tu pod dostatkiem. Podczas tej edycji odbędzie się także uroczyste podsumowanie rocznej rywalizacji w Polskiej Lidze Terenowej oraz wręczenie nagród załogom, które w swoich klasach okazały się najlepsze.

 

Rok 2015 będzie pierwszym, ale na pewno nie ostatnim sezonem Polskiej Ligi Terenowej. Jej twórcy pracują już nad przyszłorocznym harmonogramem: - Naszym zamiarem jest to, by Liga była naprawdę ogólnopolskim cyklem imprez, dlatego w każdym następnym sezonie jej edycje będą się odbywać w innych miejscach – tak, aby faktycznie ta rywalizacja objęła całą Polskę. Planujemy też pewne nowości, ale na razie są one naszą słodką tajemnicą. Póki co chcemy się przekonać, jak się Liga sprawdzi w premierowym sezonie – opowiada Robert „Leon” Dalewski. Na pierwszą edycję pierwszego sezonu Polskiej Ligi Terenowej można się już zapisywać. Szczegółowe informacje można uzyskać na fanpage’u PLT: Polska Liga Terenowa na Facebooku

 

źródło: rajdy4x4.pl

Sunday, 30 November 2014 18:38

Ognisko w Jozefince

Written by

Zapraszamy w Niedzielę, 7 grudnia na ognisko w Józefince. Przygotowania do śnieżnej zimy!

Przy okazji chceli byśmy życzyć wam najlepszego z okazji zbliżających się mikołajek :)

 

Sunday, 07 September 2014 21:14

Jubileusz w Karpatach!

Written by

Maramuresz to mekka off-road’owych podróżników. Ta karpacka kraina historyczna położona w północnej Rumunii oraz południowej Ukrainie od lat kusi dziką przyrodą, górskimi połoninami, bezkresną przestrzenią, niczym nie skrępowaną wolnością.

Najlepsza droga do Maramuresz prowadzi przez maramuresz.com, miejsce w sieci, w którym znajdziecie ludzi od 10 już lat organizujących wyprawy do Maramuresz i szeroko rozumianych Bałkanów. Rok 2014 jest dla nich rokiem jubileuszu, przez co z przyjemnością, w ich imieniu, możemy zaprosić Was na X edycję wyprawy MARAMURESZ CLASSIC!

Maramuresz Classic to wyprawa, w trakcie której uczestnicy poruszają się według road-book’a swobodnie dysponując swoim czasem. W przekazanych materiałach organizatorzy zwracają uwagę na miejsca warte zobaczenia, nie narzucając jednak nikomu obowiązkowego planu dnia.

Oto co o tegorocznej, jubileuszowej, trasie mówi Michał, organizator imprezy:

Sam roadbook to ok. 400km, odcinki dzienne to 40-100km rozpisane na 5 dni po 6-9h jazdy i zwiedzania (jaskinie, wąwozy, zjawiska krasowe). Jako że jesienią dni są krótsze postanowiłem robić nieco krótsze odcinki dzienne, niż dawniej, bo często zdarzało się, że ludzie dojeżdżali na biwaki po ciemku błądząc. Ostatni, szósty dzień zostawiam, jako fakultatywny – przejazd w grupie przez Góry Trascaului, odwiedziny cytadeli w Alba Iulia , a potem wizyta na starym mieście w Cluj Napoca. Chętni mogą jeszcze obskoczyć Transalpinę w sobotę i na niedzielę wieczór wylądować w domu.

Na pytanie o skalę trudności wyprawy Michał odpowiedział:

Objechana została Jeepem Rubicon na oponach typu ”słabe mt”, czyli Cooper Discoverer STT (32”), z liftem 2 cale i wyciągarką używaną dwa, czy trzy razy. Dało radę mimo, iż niebo raczyło nas naprzemiennie deszczem i… deszczem, począwszy od połowy dnia drugiego.  Błoto jest, ale pod błotem zazwyczaj jest kamień, więc dramatu nie ma. Dramat robi się wtedy, gdy kamień jest na tyle duży, że prześwitu brak, albo na tyle luźny, że trakcja znika. Takich miejsc jest kilka, da się je zrobić technicznie, niemniej jednak, jeśli będzie akurat padać, a ktoś będzie dysponował słabszym bieżnikiem – zorganizuję możliwość objazdu bokiem. Jak wiemy, na służby medyczne (zwłaszcza rumuńskie) pośrodku niczego liczyć nie sposób. Mamy też niespodzianki w postaci śliskich trawek, kilku strumyków i dróg zrywkowych, ale jako że niezgoda rujnuje, a zgoda buduje (np. drogi) – dacie radę. Poza tym w kupie siła ;-) ”.

Więcej szczegółów dotyczących jubileuszu Maramuresz Classic znajdziecie na stronie wyprawy, lub kontaktując się z Michałem: nr tel. 502 155 992, mail: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. .

źródło: magazyn4x4

Większość Range Roverów Evoque nigdy nie zjeżdża z asfaltu - rano służą do podwożenia dzieci do szkoły, a wieczorem do jazdy po bulwarach. Możliwości terenowe tego modelu są jednak nieprzeciętne. Zobaczcie jak mały Range poradził sobie w skate parku.

Chiński oddział Land Rovera zabrał Evoque'a do największego skate parku w Azji, który zlokalizowany jest w Szanghaju. Auto bardzo dobrze poradziło sobie na betonowych przeszkodach. Być może poniższe nagrania zainspirują właścicieli tych samochodów do opuszczenia rutynowych tras z utwardzonymi dro.

gami i pobawienia się w terenie...

Page 1 of 3
Polish Czech English French German Russian Spanish

kto szuka, ten nie błądzi ; )

Dzisiaj
Wczoraj
Tydzień
Ten miesiąc
Ostatni miesiąc
Wszystkie
7
3671
3678
31611
23306
369294
Visitors Counter

 








Panowie i Panie prosze o przesyłanie ciekawych fotek z rajdów i wypraw na maila This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. postaramy sie wiekszość zdjeć opublikować. Pozdrawiamy

strony internetowe inowroclaw bydgoszcz Wymiana linków wyniki lotto Piotr Spychała Ebooki CEO

Subskrybuj
Facebook
Copyright 2013 by INOrajdy4x4.pl - All rights reserved!